Najpierw ustal ile masz tkanki tłuszczowej pomocne mogą być poniższe zdjęcia.

Powiedzmy ze chcemy zejść do 10% może 12% BFa bo to jest jakaś taka fajna granica tkanki tłuszczowej do której większość dąży.

Działając konsekwentnie przez określoną ilość tygodni – cel powinno udać ci się osiągnąć w (oczywiście jest to plus minus):

11 – 12 %2 – 4 tygodnie
13 – 15%4 -10 tygodni
16 – 19%10 – 16 tygodni
20 – 24%16 – 30 tygodni

Dlaczego tak długo – nie da się szybciej?

Pewnie – możesz szybciej ale to nie będzie zdrowe bo fizjologii nie oszukasz. Chcąc to zrobić dobrze i na lata to najlepiej zrobić to dobrze w odpowiednim tempie.

Większość chce mieć sześciopak ale niestety najczęściej tkanka tłuszczowa na brzuchu jest najbardziej oporna i schodzi na samym końcu najczęściej najpierw z twarzy, rąk niestety piersi w przypadku kobiet a na końcu dopiero z tzw. oponki.
Wiec najważniejsze w przypadku brzucha to być po prostu cierpliwym i konsekwentnym.

Ale okej miały być 3 rzeczy by ta oponę zrzucić – to oto one:

1.

Pierwsza i najważniejsza to oczywiście deficyt kalorii czyli musisz dostarczyć mniej kalorii niż wynosi twoja całkowita przemiana materii najbezpieczniej to być ok. 10 – 15% poniżej swojego zera kalorycznego. Tego nie przeskoczysz nie ma deficytu nie będzie redukcji tkanki tłuszczowej . Do obliczenia CPM możesz użyć mnóstwa kalkulatorów dostępnych w Internecie wystarczy spytać wujka Google. U mnie tez jest taki kalkulator w Exelu. http://zobitrener.pl/obliczanie-calkowitej-przemiany-materii-cpm-i-poziomu-tkanki-tluszczowej-%bf-plik-ms-excel/

2.

To zmobilizowanie tłuszczu z brzucha by zaczął się spalać. Tak jak mówiłem wcześniej jest to dość oporne miejsce a ponieważ spalanie kierunkowe nie istnieje to po prostu najważniejsza będzie tu cierpliwość i konsekwencja w dzianiu a w końcu ten tłuszcz zejdzie. Bo im mniej tkanki tłuszczowej mamy w ciele tym szybciej to spalanie z brzucha zostanie w końcu zainicjowanie.

3.

Jak przyśpieszyć widoczność sześciopaka czyli mięśnia prostego brzucha to po prostu wykonywać ćwiczenia by te mięsnie urosły (moje ulubione to np. ćwiczenie z kółkiem, allachy, toes to bar).

Bo skoro mięsnie urosną to po prostu szybciej będą widoczne. Jak będą one małe i słabo rozbudowane to niestety trzeba będzie zejść dużo niżej z tkanką tłuszczowa by je odsłonić a to znów potrwa trochę dłużej.

Dodatkowo ćwicząc mięsnie (nie tylko brzucha) powstaje efekt pompy mięśniowej powodujący ze są one napompowane i większe przez jakiś czas po treningu wiec widząc jak one urosły i się przebijają po treningu będzie cię to pewnie bardziej motywować w ociągnięciu celu bo efekt będzie namacalny.

Pamiętaj jednak że nie same mym sześciopakiem żyje człowiek i trzeba proporcjonalnie rozwijać wszystkie partie w ciele by cieszyć się zdrowiem i sprawnością.